20.08.2008 Moskwa, stadion Lokomotiv
ROSJA - HOLANDIA 1:1
Rosja: Igor Akinfiejew, Denis Kołodin, Sergiej Ignaszewicz, Renat Janbajew, Jurij Żirkow, Sergiej Sjemak, Władymir Bystrow, Konstantin Żyrianow, Igor Sjemszow (63' Dmitrij Torbinski), Andriej Arszawin (86' Roman Worobiejew), Roman Pawliuczenko (39' Nikita Bażjenow).
Holandia: Stekelenburg, Heitinga, Ooijer, Mathijsen, van Bronckhorst, van Bommel, de Jong, van Persie (72' Afellay), van der Vaart (59' Kuyt), Robben (84' de Zeeuw); Huntelaar (59' Vennegoor of Hesselink)
Gole: Żyrianow 78' (rz. karny) - van Persie 24'.
Żółte kartki: Sjemszow, Torbinski - Vennegoor of Hesselink.
Sędzia: Peter Fröjdfeldt (Szwecja).
Widzów: 25 000.
Debiut Berta van Marvijka w roli selekcjonera reprezentacji Holandii wypadł nieźle. Oczywiście 8 tygodni po klęsce na Euro 2008, trudno byłoby wyobrazić sobie lepszy debiut niż pokonanie niedawnych pogromców. Trzeba jednak przyzwyczajać się, że Rosja pod wodzą Guusa Hidinka staje się nową potęgą w światowym futbolu. Remis na wyjeździe z taką drużyną ujmy nie przynosi.
Wszystkich kibiców ciekawiło, czy nowy trener zmieni coś w drużynie. Pierwszy mecz pokazał, że van Marvijk akceptuje ustawienie 4-2-3-1, które świetnie się sprawdziło na Euro 2008. To dobra decyzja, zwłaszcza że taki system gry pasuje piłkarzom. Według holenderskiej prasy to właśnie sami gracze przekonali van Bastena do takiego zestawienia drużyny. Van Marvijk nie dokonuje na razie rewolucji personalnej. Prawie wszyscy piłkarze, których obserwował van Basten pozostają w kręgu zainteresowania nowego bondscoacha. Są jednak dwa wyjątki: Edwin van der Sar i Ruud van Nistelrooy zrezygnowali po Mistrzostwach Europy z występów w reprezentacji. O ile decyzja van der Sara była spodziewana, to rezygnacja van Nistelrooya była zaskoczeniem. Oczywiście mają godnych następców ale na autorytet, jakim cieszyli się obaj weterani, Stekelenburg i Huntelaar muszą pracować jeszcze długo. Po rezygnacji van der Sara opaskę kapitana przejął Giovanni van Bronckhorst. Rewolucją nie można też nazwać powrotu do reprezentacji Marka van Bommela. Pomocnik Bayernu zawsze mówił, że będzie do dyspozycji nowego trenera a jedyną przyczyną rezygnacji z gry były niepozrozumienia z van Bastenem. Jego powrót mógłby rodzić podejrzenia o nepotyzm (van Bommel jest zięciem nowego trenera), gdyby nie dobra forma piłkarza. Zresztą nowy sytem gry z dwoma defensywnymi pomocnikami jest optymalny dla van Bommela. Rywalizacja z Nigelem de Jongiem, Demmy de Zeuwem i Orlando Engelarem może wyjść reprezentacji tylko na dobre, zwłaszcza że na tej pozycji trzeba żelaznych płuc a kontuzje zdarzają się często.
Gra Pomarańczowych wyglądała dobrze. Gdyby piłkarze wykazali się lepszą skutecznością debiut van Marvijka byłby bardziej okazały. Prowadzenie uzyskał w 24 minucie Robin van Persie, który pokonał Akinfiejewa podkręconym strzałem z narożnika pola karnego. Mały udział w golu miał syn marnotrawny van Bommel. Po jego wstrzeleniu piłki z rzutu wolnego doszło do zamieszania w polu karnym Rosjan, po którym van Persie strzelił gola. 4 minuty później Akinfiejew w ostatniej chwili wybronił sprytny lob van der Vaarta. Rosjanie najlepsze okazje mieli po kontratakach. Sprzyjała im nienajlepsza postawa van Bronckhorsta, który miał duże kłopoty z powstrzymaniem Pawliuczenki.
W drugiej części meczu lepiej zagrali Rosjanie ale groźniejsze sytuacje podbramkowe stwarzali Holendrzy. Stekelenburga niepokoili Żirkow i Żyrianow. Po drugiej stronie dwie okazje zmarnował Robben. Wyrównał z rzutu karnego w 78 minucie Żyrianow. Sędzia wskazał na "wapno" po faulu van Bronckhorsta na Torbinskim. Zwycięstwo dla Holendrów mógł wywalczyć Vennegoor of Hesselink, ale jego strzał w doliczonym czasie gry po mistrzowsku wybronił bramkarz Sbornej.
Van Marvijk oceniał pozytywnie grę swoich podopiecznych. Podkreślał zwłaszcza łatwość z jaką Pomarańczowi utrzymywali się przy piłce. Pochwalił także grę van Bommela i de Jonga określając ich postawę "po moim trupie".