Trener piłkarskiej reprezentacji Polski Leo Beenhakker zamierza zaprosić do sztabu szkoleniowego Mario Beena. Szkoleniowiec NEC Nijmegen miałby pomagać Beenhakkerowi w bezpośrednich przygotowaniach do Euro 2008, oczywiście jeśli Polska zakwalifikuje się do turnieju.
Gdy Beenhakker był selekcjonerem reprezentacji Trynidadu i Tobago, Been był szefem banku informacji i odpowiadał za rozpracowywanie przeciwników. Beenhakker i tym razem przewidział taką rolę dla swojego współpracownika. W wywiadzie dla "Sportweek" Been powiedział, że nie zarezerwował jeszcze miejsca na wakacje, bo czeka na wynik Polski w eliminacjach Euro. "Zwycięstwo Polaków z Belgami da im awans. I jeśli tylko Leo mnie poprosi, zawsze jestem do jego dyspozycji" - powiedział Been.
Udział w pracach sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski miałby mieć charakter tymczasowy (przed i w trakcie ME). Been nie musiałby więc rezygnować z prowadzenia NEC Nijmegen. Podobnie było, kiedy Beenhakker pracował w Trynidadzie i Tobago. Been był trenerem Excelsioru Rotterdam, w połowie maja 2006 r. skończyły się rozgrywki i wyjechał na zgrupowanie, a potem na mundial do Niemiec.
43-letni Been był pomocnikiem, grał m.in. w Feyenoordzie Rotterdam, włoskiej Pisie i Excelsiorze Rotterdam. Raz zagrał w reprezentacji Holandii. Karierę trenerską zaczynał od roli asystenta w Feyenoordzie, potem pracował w Excelsiorze, po mundialu został trenerem w NEC.
Źródło: Algemeen Dagblad