Opera

Polsko-Niderlandzkie Stowarzyszenie Kulturalne

Tulipany

Bloemencorso Bollenstreek


Tulipany są chyba jedyną rzeczą, która doprowadziła Holendrów do gorączki. Te piękne kwiaty wyzwoliły namietność i pożądanie, którego trudno oczekiwać od narodu postrzeganego jako spokojny, racjonalny a nawet wyrachowany. Tulipomania omal nie doprowadziła do krachu w XVII wieku.

Tulipany od wieków były ulubionymi kwiatami w ogrodach Turcji i Persji. Nazwa pochodzi z języka perskiego i oznacza turban. Co roku, na dworze sułtanów urządzano świeto na ich cześć. Był to kwiat dostępny tylko dla ludzi bogatych. Był tak cenny, że hodowano go w strzeżonych ogrodach. Uchodził za symbol elegancji. Jego uroda wynagradzała brak zapachu.

Kiedy imperium Sulejmana Wspaniałego dotarło aż do Wegier, tulipany poznali Europejczycy. Pierwsze holenderskie tulipany zakwitły wiosną 1594 roku. Zasadził je Carolus Clusius, sprawujący pieczę nad ogrodami uniwersyteckimi w Leidzie. Cebulki dał mu Ghislain de Busbecq, ambasador austriackiego cesarza Ferdynanda I na dworze Sulejmana Wspaniałego.  Clusius, jeden z najsłynniejszych botaników początku XVII wieku, przeprowadzał badania, krzyżując różne odmiany tulipanów. Któregoś dnia przedmiot jego badań naukowych, będący jednocześnie przedmiotem pożądania wykradziono z ogrodów uniwersyteckich. Wkrótce holenderskie tulipany zaatakował nieznany wirus, ktory powodował, że płatki korony tulipana przybierały niespotykane wcześniej kształty o brzegach postrzępionych i pofałdowanych. Z tej botanicznej patologii wkrótce stworzono zyskowny przemysł.

Wielość odmian, działalność hodowców oraz nieobliczalny wirus stworzyły mnóstwo kombinacji.  Inwestycja w zakup cebul tulipanów i późniejsza sprzedaż kwiatów na rynku, stała się wkrótce sposobem na szybkie wzbogacenie się. Cebule sprzedawano najczęściej, gdy były jeszcze w ziemi. Aby stać się bogaczem wystarczyło posadzić je i czekać. Przypominało to loterię - ślepy los mógł obdarzyć nabywce cebulki oryginalnym kwiatem, który mógł mu przynieść ogromny majątek. Rozpowszechniający się tak handel niewidocznymi jeszcze kwiatami nazywano „handlem wietrznym” Sprzedawcy cebul zarabiali nawet do 60.000 florenów miesięcznie (25.500 funtów)! Społeczeństwo opętał szał handlu cebulami tulipanów. Ludzie rezygnowali z dotychczasowej pracy, sprzedawali majątek na zakup cebul. Cebulki stały się obiektem obsesyjnego kolekcjonerstwa. Bogaci mieszczanie pragnęli mieć oryginalny kwiat na wyłączność. Szarlatani obiecywali stworzenie czarnych tulipanów. Cebulka najpiękniejszej i najdroższej odmiany "Semper Augustus", była warta 1200 florenów w 1624 roku, w rok później już 3000 florenów. W 1633 roku trzeba za nią zapłacić 5000 florenów, w 1637 roku – trzy cebule kosztowały 30000 florenów. Dla porównania, dom nad kanałem w Amsterdamie kosztował w tych czasach 10000 florenów. "Jest istotnie piękny, dzięki swojej wyszukanej, a zarazem prostej harmonii barw. Płatki nieskazitelnie białe, wzdłuż płatków przebiegają rubinowe, płomieniste żyłki, na dnie kielicha błękit, jakby odbicie pogodnego nieba" - pisał o nim Zbigniew Herbert w "Martwej naturze z wędzidłem". Niewiel mniej kosztowały "Admirał van Enckhuysen" czy "Generał van Eyck".

Gorączka tulipanowa osiągnęła szczyt 5 lutego 1637 roku. Na aukcji zorganizowanej przez zarządców sierocińca w Alkmaar za egzemplarz Admirała Liefkensa płacono 4 400 guldenów, za Admirała van Enkhuijsena – 5 400, łączne zaś wyniki sprzedaży dziewięćdziesięciu dziewięciu odmian cebulek wyniosły 90 000 guldenów (równowartość dzisiejszych 9 milionów dolarów).

Lokalne władze próbowały zatrzymać to tulipanowe szaleństwo, ale bezskutecznie. Dopóki handel opłacał się, nie było powodu by państwo interweniowało. Tulipanowa hossa nie mogło jednak trwać wiecznie. W końcu w 1637 roku rynek załamał się, kiedy sprzedawcy cebul nie mogli już uzyskać za swoje produkty dotychczasowych, wygórowanych cen. Efekty opisał Herbert: "tysiące zrujnowanych majątków, dziesiątki tysięcy ludzi bez pracy i w dodatku zagrożonych procesami. Niewypłacalność z reguły karana była surowym więzieniem. Tych, którzy lekkomyślnie zaciągnęli pożyczki, były legiony. I wreszcie, czego nie obejmuje żadna statystyka - długa lista niewinnych rodzin, pozbawionych środków egzystencji, dzieci skazane na nędze lub dobroczynność publiczną, złamane kariery meżczyzn, ich zniszczona reputacja i godność".

Tulipomania do dziś przywoływana jest jako przykład psychozy społecznej. Ekonomiści na jej przykładzie ukuli termin "bańka spekulacyjna" określając nim zjawisko, kiedy  towar, który podlega spekulacji drożeje w sposób absolutnie irracjonalny. Po krachu Holendrzy nie odwrócili się od tulipanów. Sytuacja wróciła do normalności a przedsiębiorczy naród uczynił z nich kolejny biznes. Z Holandii pochodzi 70 proc. światowej produkcji roślin cebulowych. W Aalsmeer znajduje się największa na świecie pod względem zaopatrzenia i obrotów giełda kwiatowa. Budynki giełdy, w których odbywają się aukcje, zajmują obecnie powierzchnię równą stu stadionom. Tereny między Haarlem i Leiden nazywane są "De bollenstreek" – dzielnica cebulowa. Miasto Lisse jest głównym centrum uprawy cebul kwiatowych. Na znaczkach pocztowych dumnie widnieje napis "Lisse, centrum cebulowe". Park Keukenhof gromadzący miliony kwiatów cebulowych z wszystkich możliwych gatunków, jest jedną z najwiekszych atrakcji turystycznych Holandii. Trzeba przyjechać tam w kwietniu, gdy ten gigantyczny dywan (5 tys. m kw.!) zaczyna kwitnąć. Także w kwietniu odbywa się  parada kwiatów cebulowych. Pochód składa się z około 18 platform i ponad 20 luksusowych samochodów udekorowanych odpowiednio dobranymi kwiatami, wstążkami, dodatkowymi dekoracjami. Bloemencorso Bollenstreek zaczyna się w Noordwijk z którego pochód przemierza dystans 40 km do Haarlem.

W czasie I Wojny Światowej, obok istniejącej już dzielnicy cebulowej, powstała druga – "Anna Paulowna Polder" - w położonej najbardziej na północ części prowincji Holandii Północnej.  Po 1945 roku powstał kolejny ośrodek w Noordoostpolder (w północno-wschodniej części kraju) w którym rozwinięto uprawę tulipanów, lilii i mieczyków.

Źródła:

 

 


 


 Copyright © Oranjefan.pl 2001-2006
Wykonanie inti.pl
Home |  Wiadomości |  Mecze |  Kadra |  Trenerzy |  Historia |  Eredivise |  Kibice |  Linki |  Forum |