Opera

Polsko-Niderlandzkie Stowarzyszenie Kulturalne

Do białego rana

data: 2004-06-20

Niech ci, którzy nigdy nie zatańczyli tanga albo walca, nie czytają tego tekstu, bo go nie zrozumieją. Są partnerzy, których prosi się do tańca najwyżej raz i tacy, których szuka się wzrokiem. Ci pierwsi są wrośnięci w podłogę i trzeba wiele wysiłku, żeby ich przesunąć kawałek w lewo albo w prawo. Z drugimi nie ma żadnych kłopotów, oni nie stawiają kroków tylko płyną, z nimi można tańczyć do białego rana.

Od dawna wiadomo, że piłkarze Holandii i Czech są dobrymi tancerzami, ale dopiero teraz nie ma wątpliwości, że są czarodziejami piłkarskiego tańca. Wielka szkoda, że po trzech meczach trzeba będzie ułożyć tabelę grupy D i dwie drużyny będą grały dalej, a dwie inne wrócą do domu. Jeśli odpadną Holendrzy mistrzostwa nie będą sprawiedliwe. Mecz Holandia - Czechy powinien być rozgrywany ostatniego dnia turnieju (4 lipca), a nie dwa tygodnie wcześniej.

Obaj tancerze pięknie przemieszczali się po parkiecie w sobotę wieczorem w Aveiro, ale wyżej cenię Holandię. Za to, że po strzeleniu dwóch bramek jej piłkarze mogli blokować i pchać, ale tego nie robili. Zapłacili wysoką cenę za tango z fantazją, bo przegrali mecz, ale dla nich ważniejsze od wyniku było wrażenie artystyczne.

Andrzej Łozowski, Rzeczpospolita z 21 czerwca 2004.

 

 


 


 Copyright © Oranjefan.pl 2001-2006
Wykonanie inti.pl
Home |  Wiadomości |  Mecze |  Kadra |  Trenerzy |  Historia |  Eredivise |  Kibice |  Linki |  Forum |