Opera

Polsko-Niderlandzkie Stowarzyszenie Kulturalne

Czy istniej kolor bardziej czarny od pomarańczowego?


Rozglądam się dookoła i wszystko jest czarne, co najwyżej szare. Artysta to ma życie - jego ego połechce wena twórcza zachęcona martyrologią i mesjanizmem, po czymś takim spłodzi jakiś wiersz, zmaluje jakiś bohomaz i już czuje się lepiej. Co ma zrobić biedny kibic, gdy mu ukochana drużyna odpada z turnieju. Wyglądam  przez okno, sprawdzam czy świat się jeszcze kręci – kręci się ale jakby w drugą stronę. Zamiast do Berlina, zwrot skierowany jest na Amsterdam. Nie tak miało być.

Od roku otrzymywaliśmy sygnały, że już dość pięknych porażek, że czas to zmienić, że styl nieważny, że liczy się wynik. Ach gdyby to zdarzyło się tylko raz, ale tak jest zawsze!  1988 rok zdaje się byc dzisiaj nieprawdopodobnym zbiegiem okoliczności? Teraz kibice Oranje chyba mocno przemyśla swe sympatie. Po co marnować zdrowie! Kiedy piszę te słowa, Totti z karnego zdobywa bramkę dla Itali na 2 sekundy przed zakończeniem meczu z Australią. Czyżby na stare lata trzeba zamienić pomarańczową koszulkę na błękitną? Świat staje na głowie: Holandia gra przeciętnie, Włosi i Niemcy grają pięknie... To oczywiście ponury żart, bo pomarańczowy bakcyl na szczęście jest nieuleczalny.

Czego zabrakło  Holandii aby pokonać Portugalię? Szczęścia? Zapewne, ale to zbyt proste wytłumaczenie. Najbardziej brakowało zimnej krwi, zarówno pod bramką rywala ale przede wszystkim w sytuacjach, jakie z futbolem nie powinny się kojarzyć. Nie do zaakceptowania jest zachowanie Heitingi i Boulahruza. Gdyby nie te haniebne przypadki, to mimo wszystko moglibyśmy wyjść z tego meczu z podniesionym czołem. Pozostał niesmak i nawet mnie, kibicowi z czterdziestoletnim stażem, trudno jest szukać dla nich usprawiedliwienia. Zbyt wielu piłkarzy nie było w optymalnej formie. Żal patrzeć na van Nistelrooya. Może Marco zabrał go do Niemiec, bo pamiętał, że przed Euro 1988 był w podobnej sytuacji. Nie grał w klubie, dziennikarze mieli za złe Michelsowi, że stawia na niego. Jak się to skończyło, będziemy dobrze pamiętać do końca życia. Tym razem precedens się nie powtórzył a Ruud jest obecnie na "zakręcie". Miejmy nadzieję, że w nowym klubie odnajdzie motywację i formę. To samo można powiedzieć o Sneijderze i van der Vaarcie. To już druga impreza, na której zawiedli pokładane w nich nadzieje. Rafaela usprawiedliwia długotrwała kontuzja. Sneijder z kolei uosabia złe strony modelu szkolenia w Ajaksie. O amsterdamskiej szkółce pisze się bardzo dobrze. Często stawia się ją za wzór dla innych klubów. Słusznie, ale kto wie czy zbyt wczesne piłkarskie dojrzewanie nie sprzyja wczesnemu "wypaleniu" się piłkarzy. Przecież Sneijder już jako 18-latek był stawiany w roli lidera drużyny. Zachwycił nas w meczu ze Szkocją ale później nie uniósł już ciężaru odpowiedzialności.Być może wczesne sukcesy osłabiają ich motywację. Wystarczy przywołać przykład Patricka Kluiverta. Ma dopiero 30 lat a już chyba szykuje się do zakończenia kariery. 

Nie można wrescie zapomnieć o błędach Marco van Bastena. Piszę te słowa z wielkimi oporami bo Marco ma nadal u wszystkich kibiców Holandii wielki kredyt zaufania. Świetnie, że odważył się na odmłodzenie kadry, brawo za powołania dla piłkarzy, których wcześniej nikt nie zauważał, gratulacje za wygrane eliminacje! Niestety, na MŚ van Basten zapłacił frycowe. Jest młodym trenerem, więc napewno wyciągnie wnioski. Odważę się na wielką zuchwałość i kilka z nich mu podpowiem. Już Rinus Michels mówił dawno temu, że lepiej postawić na dublera, niż na gwiazdę, której nie udało się do końca wyleczyć kontuzji. Zamiast van der Vaarta trzeba było więc spróbować innego rozwiązania. Szkoda, że trener nie zauważył, że rezerwowi boczni obrońcy w meczu z Argentyną spisywali się lepiej niż van Bronckhorst i Heitinga. Boulahrouz nie powinien raczej grać jako boczny obrońca. moim zdaniem de Cler nie ustępuje van Bronckhorstowi w grze ofensywnej a jest od niego lepszym obrońcą. Jaliens imponuje spokojem i czystym odbiorem piłki.

Będę się upierał że Oranje powinni powrócić do tego do czego są wręcz stworzeni – do gry pełnej fantazji, finezji. Mając takie perły na skrzydłach trzeb dokooptować „złotych” młodzieżowców, nie zatrzymywać się w pół drogi, podziękować wielce obiecującym ale jednak już nie czyniącym postępów Sneijderowi i van der Vartowi. Nie widzę sensu aby w kadrze trzymać Ruuda van Nistelrooya. Już oglądając sparingi miałem wrażenie, że on do tej druzyny nie pasuje. Marco Van Basten powinien pozostać i kończyć dzieło. Wierzę, że na ME 2008 doprowadzi Holandię do tryumfu a zgaszona Pomarańcza odzyska swój smak i blask. Tego najbardziej życzę sobie i reszcie oranjefanów.

Pozdrawiam W.M  

 


Komentarze
 
 

Tytuł komentarza:
 
Treść:
 
Podpis:
 
 
2006-08-11 15:27
maciekafc
 
Ruud van Nistelrooy out?
Wszystko na to wskazuje, gdyż to co teraz wyprawia Klas JanHuntelaar to czyste szaleństwo: król strzelców Eredivise 2005/2006, świetny występ w MME i teraz pierwszy mecz el.LM i dwie bramki. Zapowiada się kolejny dobry sezon dla niego-myślę, że to godny następca Ruuda. A co do MŚ to nie rozumiem co się stało z Van Persim, w przedmundialowych sparingach tak pięknie czarował z prawej strony praktycznie Robben=Van Persi, a w turnieju się totalnie wypalił. Może troche samolubna gra Robbena też miała na to wpływ? Tagże dla Kuyta nie widze przyszłości w kadrze-chyba tylko jako rezerwowy zmiennik Huntelara. No i gdyby Jaap wykazał się troche patriotyzmem to napewno te mistrzostwa dla Oranje wyglądałyby inaczej. A co do Ruuda to mam nadziejke, że jeszcze się odbuduje w tym Realu i pokaże na co go stać bo jednak dla mnie jest lepszy od Kuyta nawet bez formy.

 
2006-08-08 18:57
michalfcb
 
Niezgadzam się z Wami!!!!!
Tzn. tylko w kwestii Rafaela van der Vaarta i Wesa Snijdera. Wg mnie to nie są wypalone talenty tylko mieli słaba formę. van der Vaarta można (jak autor felietonu zauważył) tłumaczyć kontuzją, kto ma inne zdanie niech zwroci uwage na jego grę w HSV. Natomiast Snijder tez miał przecież kontuzję! I to tuż przed mistrzostwami! Nabawił się w meczu z Australią... później jakoś już mu się gra nieukładała. Myślę że to właśnie było tym spowodowane. Wiem o tym bo sam trenowałem piłkę i skończyłem trenować z powodu kontuzji...Wiem jak to jest. Jeśli ma się jakąś drobną kontuzję to od razu traci się szybkość inaczej się biega układa stopę czy nogę inaczej kopie i cały czas się o tym myśli. On zapewne chciał grać bo pomyślał o Mundial jest co 4 lata to pogram. i udawał twardziela .... każdy tak robi w takich sytuacjach ale to tak naprawdę ogromnie wpływa na formę i grę. Uważam że oni mogą być usprawiedliwieni...


Ale z drugiej strony to nam brakowało klasycznego napastnika (Huntelar) i szczęścia tak jak np. Włochom oni w każdym meczu \"czołgali\" się ach, no cóż szkoda...

Pozdrawiam
Oranje Boven!!!

 
2006-07-17 00:26
freriks
 
Kartka
Aha, jeszcze jedno. Czemu w meczu z Portugalią zdjął z boiska Mathijsena? Ten nie miał na koncie żółtka, za to pozostawił Boularhouza, który zaraz wyleciał.

 
2006-07-17 00:24
freriks
 
Błędy, ale do wybaczenia
Ja mam kilka innych uwag. O niepowolaniu Huntelaara dużo napisano, więc nie będę się nad tym rozwodził Po prawda, że Van Basten zapłacił frycowe, ale mimo wszystko dziwił jego brak reakcji na boiskowe wydarzenia. Swoim spokojem przypominał Erikssona, który też poległ. Przecież widział, że gra w pomocy się nie klei, było ich za mało. Nie mógł przejść na system 4-4-2 (Robben w pomocy musiałby więcej podawać niż grając w ataku) albo 3-4-3? Wiem, że zapłacił za brak doświadczenia, ale to widzieli nawet fani, więc on też, poza tym uparcie stawiał na tych samych ludzi (z małymi zmianami - np. Kuyt za Van Nistelrooya, zresztą bez pozytku). Mimo wszystko cieszę się, że Van Basten zostaje, oby on i zespół nabrali doświadczenia. Jak dojdzie do składu kilka złotek, to będzie OK. Już ostrzę sobie zęby na poploch, jaki na EURO 2008 może siać atak: Van Persie-Huntelaar-Robben.

 
2006-07-08 12:39
oranje_fan
 
racja
autor ma racje co do tego ze jaliens wraz z de clerem lepiej sie prezentowali na skrzydlach niz heitinga i gio... szkoda ze w meczu z portugalia marco wystawil boularouza :| to byla pomylka... zal mi sneijdera oraz van der vaarta... chlopacy naprawde pokazali sie swietnie w ajaxie... ale talent jakby przygasl.. ehh coz szkoda... ciekawe kto teraz bedzie gral w drugiej lini?? miejmy nadzieje ze van basten na euro 08 powola wlasciwych pilkarzy i pomaranczka wygra! :D
Hup Oranjes Hup

 
2006-07-06 09:35
sebastian
 
van bronckhorst
ciesze sie, ze autor ma takie same zdanie na temat gio, jak ja. Reprezentacja Holandii zasługuje na lepszego obronce. Gio lepiej spisuje się w ataku niz w obronie. Czesto jest spozniony i nie blokuje dosrodkowan.
Licze, za za dwa lata Holandia i van Basten wygraja! Wyciagna wnioski z mundialu i bedzie dobrze
hup holland hup

 
 
 


 


 Copyright © Oranjefan.pl 2001-2006
Wykonanie inti.pl
Home |  Wiadomości |  Mecze |  Kadra |  Trenerzy |  Historia |  Eredivise |  Kibice |  Linki |  Forum |