Kibice Ajaxu obawiali się, że odejście trenera Rinusa Michelsa, twórcy stylu drużyny, osłabi drużynę, ale nic takiego się nie stało. W następnym sezonie Ajax wzniósł się na wyżyny umiejętności. Michelsa, który odszedł do FC Barcelony, zastąpił Rumun Stefan Kovacs. Nieznany nikomu trener, niczego nie zepsuł w doskonałej maszynerii Ajaxu. W późniejszym czasie piłkarze wręcz bardziej go cenili niż Michelsa. Rumun dodał do treningu nowe ćwiczenia specjalistyczne, wyrabiając szybkość i wytrzymałość, co pomogło pilkarzom stosować charakterystyczne zmiany tempa gry. Michels stosował bardzo rygorystyczne kary pieniężne za najdrobniejsze wykroczenia - Kovacs złagodził rygory dyscypliny.
Drogę po drugi triumf w PMK rozpoczął od meczu z mistrzem NRD - Dynamo Drezno, który słynął z twardej gry, niezwykle trudnej dla przeciwników, opartej na znakomitej organizacji i niezwykłym przygotowaniu kondycyjnym. Zespół Kreischego przegrał jednak bez dyskusji w Amsterdamie 0:2, a na swoim boisku z najwyższym trudem uratował bezbramkowy remis. Holendrzy przeważali zdecydowanie, mając wiele doskonałych sytuacji strzeleckich. W kolejnej rundzie Olympique Marsylia, już w pierwszym meczu pożegnał się z marzeniami za sprawą celnych trafień Keizera i Cruyffa. 1:2 przed własną publicznością była najmniejszym wymiarem kary w spotkaniu z "kołowrotkiem" Ajaxu. W rewanżu bowiem, choć to Francuzi strzelili pierwszego gola, przegrali 1:4, po dwóch bramkach Keizera oraz Cruyffa i Haana. Podopieczni trenera Stefana Kovacsa wręcz miażdżyli swych przeciwników. Przekonali się o tym piłkarze Arsenalu Londyn. W Amsterdamie goście rozpoczęli mecz od zdobycia pierwszej bramki ale to tak rozsierdziło Cruyffa i spółkę, że Kanonierzy pod koniec meczu nie wiedzieli co się dzieje. "Wir" Holendrów wciągnął Anglików bezlitośnie! Dwukrotnie Gerie Mühren pokonał doskonałego bramkarza Willsona. Wynik zdawałoby się , nie powinien był pozwalać piłkarzom Ajaxu na zbytni optymizm, ale przestraszeni piłkarze Arsenalu, także w Londynie nie mieli nic do powiedzenia. Pod naporem ofensywy, trwającej od początku spotkania, Wyspiarze załamali się już w 15. minucie. Naciskany przez Pieta Keizera obrońca Graham wpakował piłkę do własnej bramki. Od tego momentu Ajax znalazł się pozornie w defensywie, ale ani przez chwilę nie był poważnie zagrożony. "Kołowrotek" unicestwiał wszelkie poczynania gospodarzy. Półfinał także bez większej historii. Pierwszy mecz w Amsterdamie dał obrońcom trofeum tylko 1:0 z Benficą Lizbona (wyeliminowała Feyenoord) po strzale Sjaaka Swarta. W rewanżu w Lizbonie Portugalczycy byli jednak zdolni tylko do obrony bezbramkowego remisu. Ajax doszedł do trzeciego w swej karierze finału PMK, nie przegrywając po drodze ani jednego meczu! W decydującej próbie spotkał się z Interem Mediolan, który jako jedyny klub mógł wcześniej (1963/64) poszczycić się takim osiągnięciem jak Ajax. W tej edycji Inter pokonał AEK Ateny, Borussię Mönchengladbach, Standard Liege, a w półfinale, dopiero rzutami karnymi wyeliminował Celtic Glasgow.
Finał był nowym popisem Ajaxu. Dwie bramki najlepszego piłkarza Europy roku 1971, Johana Cruyffa, przyniosły Holendrom kolejny sukces. Pierwsza z nich była efektem błędu obrony, druga padła po efektownej główce. Zwycięstwo nad Interem miało znaczenie symboliczne. Oto nowy styl gry, oparty na nieustannym ataku wygrywał z cattenacio, które przecież zrodziło się w Mediolanie. Wszyscy kibice (oprócz fanów Interu) byli zadowoleni z bardziej widowiskowych meczów. Dla fanatyków Ajaxu nie bez znaczenia było to, że tryumf odniesiony został na stadionie ich odwiecznego rywala - Feynoordu. Tym razem, Puchar jako pierwszy wzniósł Piet Keizer, który zastąpił Velibora Vasovicia na stanowisku kapitana. Ajax grał w tym seonie najczęściej w zestawieniu: Stuy w bramce; Suurbier, Blankenburg, Hulshoff i Krol w defensywie; Haan, Neeskens i Gerry Mühren na środku; Swart, Cruyff i Keizer w ataku. Van Dijk, Heinz Schilcher, Ruud Suurendonk i młody napastnik Johnny Rep grali we wcześniejszych rundach.
Jeśli dodać do tego mistrzostwo i Puchar Holandii to będziemy mieć całość obrazu dominacji Ajaxu w Europie. Doskonały sezon został uwieńczony tryumfem w Pucharze Interkontynentalnym. Po remisie 1:1 z Indepediente w Buenos Aires, Ajax pokonał Argentyńczyków w Amsterdamie aż 3:0. Sezon bez porażki w międzynarodowych rozgrywkach - tego jeszcze nie było!!!
Nadal jednak nie było przełożenia sukcesów Ajaxu na reprezentację Holandii. Pomarańczowi ulegli Jugosławii w eliminacjach do Mistrzostw Europy w 1972 roku. Była to już jednak ostatnia wielka impreza w latacj 70-tych bez udziału Holendrów. Usatysfakcjonowany był wreszcie Johan Cruyff, który w reprezentacji, tak jak i w klubie, został na początku sezonu 1972/73 kapitanem.
Finał PMK - Rotterdam 31.05.1972
Ajax Amsterdam - Inter Mediolan 2:0 (0:0)
Ajax: Stuy, Suurbier, Blankenburg, Hulshoff, Krol, Haan, Neeskens, Gerrie Mühren, Swart, Cruyff (Arnold Mühren), Keizer.
Inter: Ivano Bordon, Tarcisio Burgnich, Giacinto Gacchetti, Mario Giubertoni (12' Mario Bertini),
Gabriele Oriali, Mauro Bellugi, Mario Frustalupi, Sandro Mazzola, Gianfranco Bedin, Roberto Boninsegna, Jair da Costa (58' Stefano Pelizzaro).
Gole: Cruyff 2 (47', 76')
Sędzia: Robert Helies (Francja)
Widzów: 61 354