Opera

Polsko-Niderlandzkie Stowarzyszenie Kulturalne

Marc Overmars

Marc Overmars w barwach Willem II Tilburg w sezonie 1991/92.
Finał LM w 1995 roku. Overmars i Desailly.
Marc Overmars w barwach Arsenalu Londyn
Mecz LM w 2001 roku. Overmars strzela bramkę, po akcji, która przeszła do historii.
Overmars w barwach reprezentacji Holandii

Jego pierwszym klubem był SV Epe. Zapisał się do niego w wieku 5 lat, choć większość holenderskich dzieci może to zrobić dopiero w wieku 6 lat. Początkowo bardziej fascynował go... motocross. Overmars wiele zawdzięcza swemu bratu Edwinowi - starszemu o dwa i pół roku. Występował on w drugoligowym Go Ahead Eagles i zainteresował trenera młodszym bratem. Marc spędził w futbolowej szkółce w Deventer 2,5 roku. Jego umiejętności zostały dostrzeżone przez trenerów klubu Willem II Tilburg. Za 16 letniego piłkarza zapłacono 200 tysięcy funtów, co było wtedy rekordową ceną za tak młodego piłkarza. W sezonie 1991/1992 zadebiutował w pierwszej lidze. Ale długo w Tilburgu nie pograł. Już po roku na 19-letniego skrzydłowego zwrócił uwagę trener Ajaksu Louis van Gaal. Mar obawiał się przenosin do wielkiego miasta i klubu ale legenda i prestiż Ajaksu nie przestraszyły go. Natychmiast trafił do podstawowego składu. 24 lutego 1993 roku zadebiutował w reprezentacji Holandii w meczu towarzyskim z Turcją, zdobywając już w 6 minucie bramkę. W tym samym roku Overmars zdobył Puchar Holandii, a w finale z Herenveen (6:2) zdobył dwie bramki. W 1994 roku wraz z Ajaksem zdobył mistrzostwo Holandii. Pojechał na MŚ do USA ale był tam jeszcze tylko zmiennikiem. Następny sezon  na długo pozostanie w jego pamięci. Ajax szedł jak burza, nie tylko w Eredivisie ale także w Lidze Mistrzów. Wygrana w finale z AC Milan uwieńczyła wspaniały sezon. Po Overmarsa i jego kolegów natychmiast zaczęły wypytywać najbogatsze kluby. Jego gra przywoływała pamięć o legendarnych skrzydłowych z lat 70-tych.


Siedem miesięcy później doznał bardzo poważnej kontuzji kolana, która wyeliminowała go z Mistrzostw Europy`96. Diagnozy były tak zła, że część lekarzy uznała jego karierę za skończona. Ale Overmars się nie poddał i po 9-miesięcznej przerwie wrócił na boisko. Z Ajaksem osiągnął wszystko, co można zdobyć w klubowej piłce: 3 mistrzostwa Holandii w 1994, 1995, 1996; Puchar Holandii w 1993; Puchar Europy w 1995; Puchar Interkontynentalny w 1995; Superpuchar UEFA w 1996. "W Ajaksie dominował duch walki. Kibice często mówią, że piłkarze na kontynencie mają styl i umiejętności, a Brytyjczycy ducha walki. Ajax łączył te cechy. Naszym duchem było pragnienie zwycięstwa".


W 1997 roku Overmars postanowił zmienić klub, chciał spróbować czegoś nowego. A propozycji było dużo. Wiele europejskich zespołów chciało mieć skrzydłowego Holandii. Mógł wybierać wśród najlepszych zespołów z Serie A, Primera Division, Bundelisligi. Wybrał jednak Premiership: "Angielski styl gry bardziej mi odpowiadał. Futbol we Włoszech to taktyka i taktyka. Zupełnie jak szachy. Mam złe wspomnienia z gry z włoskimi klubami. Zastanawiałem się nad Hiszpanią, ale na szczęście Dennis Bergkamp przekonał mnie do Arsenalu" . Kanonierzy interesowali się nim od dawna - George Graham już w 1995 roku namawiał go do zmiany klubu. Później na przeszkodzie stanęła kontuzja Overmarsa. Wreszcie 17 lipca 1997 roku za sumę 7 mln funtów Marc Overmars przeszedł do Arsenalu. Był to strzał w dziesiątkę. Od samego początku Overmars stał się pierwszoplanową postacią Kanonierów. Nie miał kłopotów z wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie - odeszli przecież Merson i Platt. Już w pierwszym sezonie na Highbury zdobył wraz z kolegami podwójną koronę, strzelając 16 goli. Overmars świetnie rozumiał się ze swym rodakiem Dennisem Bergkampem: "(...)gra idzie lepiej, jeśli dobrze zna się swego partnera. A ja wiem np: gdzie Dennis lubi dostać piłkę, żeby zrobić z niej najlepszy użytek. Jemu też dobrze gra się ze mną. Kiedy pojawiam się z piłką blisko pola karnego, od razu obsiadają mnie obrońcy. Wtedy on ma więcej luzu". Wspaniały sezon zwieńczył strzelając 2 gole w decydującym meczu przeciw Evertonowi i 1 gola przeciw Newcastle United w finale Pucharu Anglii na Wembley.


Świetnie spisywał się równiez na MŚ we Francji, gdzie był jedną z największych gwiazd, dopóki tuż przed półfinałowym meczem nie wyeliminowała go kontuzja. "Nasza reprezentacja na pewno mogła osiągnąć więcej niż czwarte miejsce. W pewnym momencie, po pokonaniu Argentyny, wszyscy na to liczyli. Nie udało awansować się do finału i wtedy uszło powietrze. Doszła porażka z Chorwatami. Dla mnie największym rozczarowaniem było to, że nie zagrałem w półfinale z Brazylią. Bardzo żałuję. Jestem pewien, że gdyby nie kontuzja, pomógłbym drużynie awansować do finału".


Po turnieju Overmars wrócił do Anglii i rozpoczął mniej udany sezon w barwach Arsenalu - mniej udany, bo Kanonierzy nie zdobyli nic. Sam Holender zdobył 11 bramek (6 w lidze, 4 w Pucharze Anglii i 1 w Lidze Mistrzów). W trzecim sezonie 1999-2000 Arsenal rozczarował: szybko odpadł z Ligi Mistrzów, zawodził w Premier League, w końcu przegrał rzutami karnymi w finale Pucharu UEFA z Galatasaray. Tuż po Mistrzostwach Europy po Overmarsa zgłosili się działacze FC Barcelony. Arsene Wenger z wielkim żalem musiał się zgodzić na sprzedaż "latającego Holendra". Dla Arsenalu cena 25 milionów funtów była nie do odrzucenia.


Niestey przyszedł do klubu w chwili wielkiego kryzysu. Nie udało mu się zdobyć z drużyną żadnego trofeum. Coraz częściej nękały go kontuzje. Nie zawsze występował więc w pierwszym składzie, ale wtedy gdy był zdrowy jego rajdy sprawiały, że kibicom ręce same składały się do oklasków. Do dziś pamiętają mu przepiękny gol w meczu LM z Liverpoolem. Overmars pokonał Dudka po akcji, w której gracze Barcy wymienili 27 podań. Były to jednak tylko przebłyski. Kibice oczekiwali od najdrożeszego piłkarza, że wyprowadzi klub z kryzysu. Miał przecież zastapić Luisa Figo. Temu zadaniu Marc nie podołał. Zarzucano mu jak i innym Holendrom, że futbol przestał być dla niego priorytetem a jego roztargnienie stało się powodem wielu żartów. W sezonie 2003/2004 złej passy nie pomógł odwrócić Overmarsowi nawet Frank Rijkaard. Czarę goryczy przelały Mistrzostwa Europy, które oglądał przeważnie z ławki rezerwowych. Mimo wieloletniej znajomości Z Rijkaardem nie miał złudzeń, że w nowej Barcelonie znajdzie się dla niego miejsce. W kolejce po Holendra ustawiło się, według plotek, wiele klubów z Anglii, Włoch i Turcji. Kiedy wydawało się, że piłkarską emeryturę spędzi w Liverpoolu lub Fenerbahce, 26 lipca 2004 roku ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery. Z kibicami pożegnał się we wzruszającym liście: "zdaję sobie sprawę, iż nie mogę już pomóc Barcelonie swoją grą. Nie jestem już w stanie grać na najwyższym poziomie. Po długich przemyśleniach zdecydowałem się zakończyć piłkarską karierę. Muszę przyznać, iż to jest naprawdę bolesna decyzja". Mimo grania w najlepszych klubach i wielu sukcesów nie czuje się do końca spełniony. Do pełni szczęścia zabrakło mu sukcesu z reprezentacją Holandii.


Wielkimi zaletami Marca Overmars były prędkość i wyszkolenie techniczne. Operując najczęściej na lewej stronie boiska, Overmars jest niezwykle niebezpieczny. Często do jego krycia, używanych było dwóch obrońców. Jego dośrodkowania na pole karne były zabójcze, bo kiedy on otoczony był przez obrońców, tacy zawodnicy jak Bergkamp, Kanu czy Henry w Arsenalu lub Kluivert i Bergkamp w reprezentacji mieli więcej miejsca na przejęcie piłki i strzelenie gola. Potrafił też sam wykończyć akcje strzelając z dystansu lub wpadając w pole karne rywali.
Między innymi ze względu na Marca Overmarsa, FIFA wprowadziła przepis, że faul od tyłu musi być karany czerwoną kartką. Holender był za szybki dla obrońców, którzy widzą najczęściej jego plecy: "Nie wiem, jak bardzo jestem szybki. Nie interesuje mnie to. Szybkość to moja naturalna cecha. Mam ją po mamie. Miałem bardzo szybką mamę".


Włodzimierz Lubański o Marcu Overmarsie (1998 rok): Obecnie w Europie tylko jedna reprezentacja gra trzema napastnikami - Holendrzy. Aby grać w takim ustawieniu trzeba mieć na boisku dwóch superszybkich skrzydłowych i jednego środkowego napastnika kończącego akcje. Overmars to typowy skrzydłowy z wyjątkową, jak na piłkarza, szybkością. Uważam, że angielska Premier League to dla tak szybkiego zawodnika jak Overmars wymarzone miejsce. Tam większość drużyn gra czwórką obrońców w jednej linii. Angielskie drużyny bronią się daleko od własnego pola karnego i to stwarza szansę dla tak szybkich graczy jak Overmars. Czyha on na prostopadłe podania za plecy obrońców i wykorzystuje je. Gra Overmarsa opiera się na dynamice, szybkich ruchach, zwinności. Ma niesamowity start do piłki, jest dobry technicznie. Traci dużo sil i często musi odpoczywać na boisku. Ale to jest piłkarz klasy światowej. Jego umiejętności chyba lepiej są wykorzystywane w narodowej reprezentacji, gdzie lepiej rozumie się z kolegami. Takich zawodników jak on dziś już się nie spotyka.

 

 


 


 Copyright © Oranjefan.pl 2001-2006
Wykonanie inti.pl
Home |  Wiadomości |  Mecze |  Kadra |  Trenerzy |  Historia |  Eredivise |  Kibice |  Linki |  Forum |