07.02.2007 Amsterdam ArenA
HOLANDIA - ROSJA 4:1
Holandia: Stekelenburg, Jaliens, Mathijsen, Bouma, van Bronckhorst, Landzaat (46' Sneijder), de Jong (63' Mendes da Silva), Seedorf (78' de Cler), van der Vaart, Vennegoor of Hesselink (78' Huntelaar), Kuyt (46' Babel).
Rosja: Igor Akinfiejew, Aleksander Anżekow, Denis Kołodin, Aleksiej Bieriezucki, (69' Wasilij Bieriezucki), Jurij Żirkow, Jegor Titow (58' Jewgienij Ałdonin), Igor Semszow, Diniar Bilialetdinow (45' Dmitrij Syczew), Władimir Bystrow, Andriej Arszawin (72' Roman Pawluczenko), Iwan Saenko.
Gole: Babel 68', Sneijder 72', Mathijsen 80', van der Vaart 89' (rz. karny) - Bystrow 77'.
Żółta kartka: Żirkow
Sędzia: Clattenburg (Anglia)
Widzów: 22 000.
Mecz Holandia-Rosja był okazją dla trenerów do testowania nowych umiejętności. Marco van Basten trenował... "zarządzanie kryzysowe". Musiał bowiem zestawić drużynę bez kilku graczy, którzy tworzyli dotychczas jej szkielet. Edwin van der Sar, Khalid Boulahrouz, André Ooijer, Arjen Robben, Robin van Persie, Stijn Schaars, Johnny Heitinga, Urby Emanuelson z powodu kontuzji nie mogli wziąć udziału w zgrupowaniu i meczu. Wprawdzie van Basten słynie z personalnego eksperymentowania a ilość utalentowanych piłkarzy w Holandii zdumiewa, ale dla trenera kontuzje czołowych graczy zawsze jest dyskomfortem. Z kolei Guus Hiddink musiał zmierzyć się z syndromem "zimowego snu" swoich podopiecznych. To zjawisko dobrze znamy również w Polsce. Z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych małej ilości podgrzewanych muraw, rozgrywki ligowe są zawieszane na 2-3 miesiące. Mecze międzynarodowe rozgrywane są jednak przez cały rok i trenerzy reprezentacji państw Europy Wschodniej muszą sobie jakoś z tym radzić. Liga rosyjska startuje dopiero 10 marca. Jedynie piłkarze Spartaka i CSKA Moskwa byli w zadowaljącej formie, bo nadal uczestniczą w rozgrywkach Pucharu UEFA. Hiddink z niejednego pieca chleb jadł, ale dla niego to nowe doświadczenie.
Ten zimowy sen był aż za nadto widoczny w poczynaniach Rosjan. Podobnie jak ich reprezentacja młodzieżowa, nie potrafili przeciwstawić się Holendrom. Marco van Basten przygotowując się do meczu z Rumunią myślał chyba o silniejszym rywalu. Nie wszystko jednak w poczynaniach Pomarańczowych wyglądało tak pięknie jak mógłby sugerować końcowy wynik. Pierwsza połowa w wyknaniu Holendrów była mało porywająca a jesli dodać do tego niemoc rywali, to nic dziwnego, że z boiska wiało nudą. Blado wypadł Landzaat. Z takim rywalem aż prosi się żeby grać "do przodu" a pomocnik Wigan lepiej czuje się realizując zadania defensywne. Od Seedorfa też można wymagać więcej niż wstrzymywanie szybkich akcji. Starał się Rafael van der Vaart ale był osamotniony.
Kiedy w drugiej połowie na boisku pojawili się Ryan Babel i Wesley Sneijder sytuacja zmieniła się na lepsze. Forma Sneijdera w ostatnich tygodniach robi wrażenie! Hat-trick w meczu z Feyenoordem a z Rosją to on ożywił grę Holendrów. Jeśli tylko w takiej dyspozycji będzie w marcu, raczej nie musimy się martwić o wynik meczu z Rumunią. W 68 minucie Ryan Babel płaskim strzałem z 22 metrów przebił się przez obronę Rosjan a zasłonięty Akinfiejew przepuścił piłkę. Chwilę później na 2:0 podwyższył Sneijder, po sprytnym minięciu dwóch obrońców. Asystował mu Babel i nic dziwnego, że telewizja wyłapała na trybunach zadowolonego trenera Ajaxu Henka ten Cate. Z taką formą dwóch czołowych piłkarzy, Ajax z powodzeniem może myśleć o pościgu za PSV.
Gole wyraźnie ożywiły Rosjan, a że Holendrzy poczuli wiatr w żaglach, mecz nabrał rumieńców. W 77 minucie gola dla Rosjan zdobył Bystrow, ale jakiekowiek iluzje o remisie szybko rozwiał Joris Mathijsen, strzałem głową podwyższając na 3:1. Wynik meczu ustalił strzałem z rzutu karnego van der Vaart. Faulowany w polu karnym był Klas-Jan Hutelaar, który wybiegł na boisko dopiero w 78 minucie. Swoją grą potwierdził, że znajduje się w dołku. Akcja, po której sędzia odgwizdał karnego, to jego jedyny dorobek w meczu.
Mecz z Rosją miał szczególne znaczenie dla Giovanniego van Bronckhorsta i wszystkich Holendrów, których korzenie sięgają Moluków. Van Bronckhorst w zastępstwie van der Sara przywdział opaskę kapitana. Po raz pierwszy w historii reprezentacji Holandii kapitanem był piłkarz wywodzący się z Indonezji.
Zobacz także:
Fotoreportaż z meczu Holandia - Rosja - KNVB.nl