Już od 10 lat jest etatowym bramkarzem reprezentacji Holandii. Zaufali mu wszyscy trenerzy. Kiedy go nie ma w bramce, obrońcy są dziwnie rozkojarzeni a kibice zamykają oczy, kiedy robi się gorąco pod ich bramką.
Życie prywatne. Urodził się w Voorhout, 12-tysięcznym miasteczku , kilka kilometrów od Amsterdamu. Jego ojciec Rien, pracował przez 26 lat w tym samym zawodzie jako producent farb. Matka Wil, nie pracowała, wychowywała Edwina i jego młodszą o trzy lata siostrę Monique. Zaczął grać w piłkę idąc w ślady wuja, byłego obrońcy drugiej drużyny Holandii. Zawsze był dla niego wzorem do naśladowania. W rodzinnym miasteczku mieszkał nieprzerwanie do czasu podpisania kontraktu z Juventusem. Kiedy grał w Ajaksie, nie miał kłopotu z przebywaniem w domu każdego wieczoru. Jest bardzo przywiązany do rodzinnego miasta i często wspomina, że brakuje mu spotkań z przyjaciółmi zwłaszcza, że zostawił ich tam bardzo wielu. Uczył się do dziewiętnastego roku życia, chcąc w przyszłości zajmować się w handlem. Jednak sport całkowicie go zaabsorbował i zmuszony był przezwać naukę. Związał się z Annemarie, z którą ma dwoje dzieci: Joe urodzony 16 marca 1998 roku i Lynn, która przyszła na świat 19 maja 2000 roku. Przed MŚ 2006 Edwin i Annemarrie pobrali się.
Kariera sportowa: Zaczął grać, kiedy miał siedem lat w zespole z Voorhout - Foreholte. Zaczynał jako obrońca, aż pewnego dnia bramkarz zgubił się przed meczem i zadecydowano dopasować w to miejsce najwyższego zawodnika z pola. Wypadło na Edwina. I tak już pozostało. W Foreholte grał do siedemnastego roku życia. Drużyna grała wówczas w amatorskich mistrzostwach w czwartej klasie rozgrywek, kiedy zaproponowano mu grę również w amatorach, ale w pierwszej kategorii. Aż pewnego wiosennego dnia trener Ruud Broring, poprosił swego przyjaciela - Louisa van Gaala, z którym jadali obiady, grywali w karty, aby przyszedł na mecz i zobaczył grę wysokiego bramkarza. Van Gaal obejrzał dwa mecze i natychmiast wiedział że ma do czynienia z wielkim talentem. Zaproponował testy w ośrodku treningowym Ajaksu. Edwin zagrał w kilku towarzyskich meczach i przekonał go do siebie. Od tego czasu został trzecim bramkarzem słynnego klubu. Bramkarskiego fachu uczył się od Stanleya Menzo i Sjaaka Storma.
Zadebiutował przeciwko Sparcie Rotterdam w 1991 roku. W następnym sezonie wygryzł z podstawowego składu starszych kolegów. Z Ajaksem zdobył wszystko: 4 razy Mistrzostwo Holandii, 3 razy Superpuchar Holandii, 3 razy Puchar Holandii, raz Puchar UEFA, raz Ligę Mistrzów, raz Puchar Interkontynentalny i raz Superpuchar Europy. Bramkarzem numer jeden drużyny narodowej zostałem w 1995. Wiosną 1999 roku przeszedł do Juventusu Turyn. Pierwszy sezon przyniósł mu tytuł najlepszego bramkarza w Serie A. Następny sezon był jednak katastrofą. Stara Dama przeżywała wtedy chwilowy kryzys. Jemu zdarzyło się kilka interwencji, które będą mu się śnić w nocnych koszmarach. Marcello Lippi, który powrócił do Turynu po kilku latach przerwy, upatrzył sobie nowego bramkarza. Za rekordową sumę pieniędzy sprowadził z AC Parma Gianluigiego Buffona. Ta decyzja nie pozostawiała złudzeń: kozłem ofiarnym został Holender. Juventus pożegnał się z nim niezbyt elegancko nie pozwalając mu na treningi z pierwszą drużyną w czasie przerwy letniej.
Wobec takiego szantażu w 2001 roku van der Sar przeniósł się do beniaminka Premiership FC Fulham. Trener Jean Tigana obiecywał stworzenie drużyny, która w ciągu kilku sezonów nawiąże walkę z najlepszymi drużynami. Obietnice uwiarygadniała fortuna al Fayeda. Niestety drużyna popadła w przeciętność a z obiecanych wielkich piłkarzy pojawił się tylko... van der Sar. W londyńskim klubie odbudował jednak wielką formę, czym zwrócił uwagę Arsene Wengera i Aleksa Fergusona. Świetną formę pokazał na ME w 2004 roku. Wtedy też pozbył się chyba kompleksu rzutów karnych. Po zakończeniu kariery przez Franka de Boera, został kapitanem Pomarańczowych. W kadrze Marco van Bastena odgrywa bardzo ważną rolę. To on swoim doświadczeniem ma wspierać młodych piłkarzy.
W 2005 roku Ferguson szukający następcy wielkiego Petera Schmaichela, wreszcie zrezygnował z eksperymentów (Bosnisch, Howard) i zaangażował wysokiego Holendra. W pierwszych meczach pokazał, że był to strzał w dziesiatkę. Wielki Alex powiedział nawet, że żałuje, że nie zrobił tego 6 lat wcześniej. W sezonie 2006/07 przy walnym udziale van der Sara Manchester United odzyskał mistrzowski tytuł. 5 sierpnia 2007 roku w meczu o Tarczę Dobroczynności van der Sar zyskał tytuł "Penalty killer". W konkursie rzutów karnych obronił 3 strzały piłkarzy Chelsea.